Wiatraki koźlaki
Zainteresowane grupy w dni powszednie mogą obejrzeć wnętrza wiatraków, po uprzednim uzgodnieniu z pracownikiem Urzędu Miejskiego Śmigla.
Telefon kontaktowy do Urzędu: 65 5180 003
e-mail: promocja@smigiel.pl
Wiatraki w całości są budowlami drewnianymi - na zbudowanie jednego potrzeba około 80 m3 drewna. Dziś w zdecydowanej większości stanowią zabytki sztuki ciesielskiej. Dawniej miały charakter użytkowy i w zależności od przeznaczenia dzieliły sie na mączniaki, owsiaki, kaszaki i śrutowniki. Dopiero w XIX w. pojawiły się wielofunkcyjne; w niektórych tłoczono też olej.
W zależności od stosunku części stałej do ruchomej, wyróżnia się trzy rodzaje wietrznych młynów - wiatraków: wiatraki kozłowe - koźlaki, wiatraki holenderskie - holendry i wiatraki rolkowe - paltraki. W koźlaku cała bryła obraca się wokół osi pionowej, którą stanowi słup zamocowany u dołu w podstawie złożonej z wielu elementów - kozłów. W holendrze budynek, najczęściej murowany, jest nieruchomy, a po specjalnym łożysku obraca się jego dach o kołowej podstawie wraz ze śmigłami. Paltrak natomiast ma cechy wspólne z koźlakiem i holendrem. Cała bryła przypominająca koźlaka obraca się po specjalnym przyziemnym łóżysku, tak jak dach ze śmigłami w holendrze. Siłą napędową wiatraków jest wiatr, stąd nigdy ich nie stawiano w nieckach lub miejscach z wysokim drzewostanem, przeciwnie - na pagórkach w odsłoniętym krajobrazie. Pagórkowate położenie Śmigla wręcz zapraszało do ich stawiania.
W wiatraku wyodrębnia się trzy zespoły elementów: części nieruchome, części ruchome i urządzenia mechaniczne. Części nieruchome stanowią: murowany fundament, cztery krzyżujące się pod kątem prostym podwaliny, pionowy słup - sztember lub matka, ustawiony na ich skrzyżowaniu (ma ok. 5 m wysokości, w obwodzie 180 cm), zastrzały przenoszące obciążenie ze słupa na szeroką podstawę podwalin oraz tzw. jarzmo (albo siodło) składające się z czterech płaskich, szerokich elementów tworzących powierzchnię ślizgu, na których dokonuje się obrót elementów stanowiących podstawę części obracalnej. Sztember górnym końcem sięga stropu pierwszego piętra wiatraka i tworzy drugą (pierwszą jarzmo) płaszczyznę obrotu. Na obu płaszczyznach spoczywa bryła części ruchomej wiatraka obracająca się wokół osi o 360 stopni. Podstawowymi elementami nośnymi części ruchomej są: w płaszczyźnie niższej, pod podłogą pierwszego piętra - dwie poziome równoległe belki zwane pojazdami. Są ułożone tuż koło sztembra, prawie że dotykają go, ale w taki sposób, by mogły się wokół niego na jarzmie obracać. W płaszczyźnie wyższej, pod stropem pierwszej kondygnacji - na sztembrze spoczywa potężna (510 x 44 x 50 cm) belka nośna, tzw. mącznica. Jest ona podporą ścian wiatraka oraz stropu najwyższej kondygnacji - drugiego piętra. Obciążenia pochodzące z tych ścian przenoszone są na mącznicę za pomocą tzw. mącznych rygli - poprzecznych belek na niej położonych. Wiatrak wokół swej osi obracany jest (w zależności od kierunku wiatru) za pomocą dyszla, który zamontowany jest między pojazdami. Dyszel ciągniony był przez konia (konie), jak w kieracie lub przy pomocy urządzenia zwanego babą - łańcuch łączący dyszel z urządzeniem nawijał się na pionowy wał obracany ludzką siłą (dwie - cztery osoby) przy pomocy poziomego drąga (drągów). Najistotnym urządzeniem mechanicznym jest wał, którego w ruch obrotowy wprawiają kręcące się siłą wiatru śmigła. W grubszym końcu wału - stalowej głowie wystającej poza ścianę przednią (jest też nazywana wietrzną - z jej strony są śmigła; przeciwległa, ze schodami, balkonem i wejściem do wiatraka, to ściana tylna), wykonane są przelotowo, prostopadle do siebie, ale bez krzyżowania się, otwory na śmigi. Miejsca podparcia wału stanowią łożyska, z których jedno umieszczone jest w oczepie (pozioma belka wiążąca górne końce słupów ściany szkieletowej) ściany wietrznej, tzw. nawalnicy, drugie - w pobliżu ściany tylnej. Koniec wału zaopatrzony w stalowy sworzeń obraca się w wolniczce, tj. krótkiej belce z drewna grabowego, odpornego na ścieranie się. Oś wału nachylona jest do poziomu pod kątem 10 - 15 stopni. Na wale umocowane jest koło palczaste pełniące funkcję przekładni ruchu obrotowego z wału na urządzenia produkcyjne. Posiada około 70 zębów, również z grabu, które napęd przenoszą na małe koło, tzw. cywie, którego stalowa oś - socha wprawia w ruch obrotowy kamień młyński (jeden!). Koło palczaste posiada urządzenie hamujące - bicycho, które działa na zasadzie docisku klocków hamulcowych. Skrzydła wiatraka stanowią cztery śmigi umocowane w głowie wału. Każda z nich składa się z dwóch elementów konstrukcyjnych: pierwszym jest krótka belka, tzw. bursztyk (lub bortnica) stanowiący część nośną. Do niego od strony zewnętrznej przymocowane są tzw. szpice. Elementy poprzeczne śmigieł tworzą miecze przechodzące niesymetrycznie przez szpice, do których przymocowane są, pod zmiennym kątem, krótkie łaty zwane też knapami (ekrany). Łącznie z bursztykiem tworzą one nośny szkielet usztywniony listwami na krawędziach wzdłużnych, równoległych do bursztyku. Zmienny kąt przechodzenia mieczy przez bursztyk pozwala uzyskać aerodynamiczny kształt skrzydła wiatraka. Dobrze ukształtowane śmigi mają siłę 40 koni mechanicznych, a jedno waży niecałe 2 tony. Umocowane są na wysokości około 10 metrów. Zespół kamieni młyńskich składa się z dwóch elementów: górnego, obrotowego zwanego biegunem i dolnego, nieruchomego - leżaka, zamkniętych w obudowie zwanej ubą. Odległości między nimi można regulować w zależności od żądanej grubości mielonego ziarna. Posiadają rowki, w które ze zbiornika na zboże wpada ziarno do przemiału. Po około 20 latach eksploatacji, ścierając się, wymieniano je. Przywożone pod wiatrak worki ze zbożem, poprzez otwieraną w podłodze balkonu klapę, wciągano na linie na drugie piętro, wsypywano do zbiornika (poruszanego przy pomocy trzęsacza), z którego dostawało się pomiędzy kamienie. Gotowy już produkt, poprzez rękaw zsypowy, spadał na sita (wprawiane w ruch za pomocą przekładni pasowej) umieszczone na pierwszym piętrze. Oś sita była nachylona pod kątem 5 stopni względem poziomu, dzięki czemu mlewo swobodnie się przesuwało. Z sit mąka przedostawała się do zbiornika, skąd wysypywano ją do worków i na linie (z pierwszego piętra) spuszczano na oczekujący wóz.
Wbrew temu, co głosi legenda, w Śmiglu nigdy nie było 99 wiatraków. Ze źródeł pisanych dowiadujemy się, że w 1415 r. był jeden, prawdopodobnie zlokalizowany w rejonie dzisiejszego Pl. Rozstrzelanych, w 1580 r. - 5, pod koniec XVII w. - 50, w 1860 r. - 42, w 1892 r. - 48 (na mapie z tego roku w samym Śmiglu naliczyłem ich 41), w 1913 r. - 28, w 1925 r. - 20, w 1936 r. - 16, w 1940 r. - 21. Charakterystycznym było to, że stawiano je blisko siebie. W 1913 r. w rejonie wieży ciśnień naliczono ich 13. Na widokówce wykonanej po 1900 r. (widoczne są na niej też tory Śmigielskiej Kolei Dojazdowej) naliczyłem ich 13. Na innej, wykonanej z wieży kościoła farnego w kierunku południowym, pomiędzy dzisiejszymi ulicami Bruszczewską a A. Dudycza jest ich 6 i jeden, tuż przy kościele św. Wita, w budowie. Na pocztówce z 1910 r. jest ich 7, a na fotografii z 1936 r. - 4. Pocztówka z czasów okupacji, wykonana zza muru cmentarza ewangelickiego, przedstawia 4 wiatraki.
Ale to przeszłość. Wiatraki stały w Śmiglu jeszcze i po drugiej wojnie światowej - 65 lat temu!!! Niektóre z nich jeszcze pamiętam. W wyniku wielu rozmów z ludźmi zwiazanymi niegdyś w bardzo różnorodny sposób z wiatrakami, ustaliłem, że po 1945 r. na terenie Śmigla stało ich jeszcze 11 lub 12. Przy szosie w kierunku Czacza były cztery. Po lewej stronie nieczynny Wandy Elsner (mieszkała przy ob. ul. H. Sienkiewicza 3). Dziś pozostało ówczesne zabudowanie gospodarcze, przerobione na mieszkanie (ul. Wiatrakowa). Po prawej stronie były trzy: dwa nieczynne - Gustawa Elsnera, rolnika mieszkającego przy ob.ul. Podgórnej, który wykorzystywał go jako śrutownik i Gerharda Stüermera (drugi posiadał przy bruszczewskiej szosie), który mieszkał przy ob. ul. św. Wita oraz Adama i Magdaleny Cichoszewskich, którzy byli również właścicielami budynku przy ob. Pl. Wojska Polskiego, wyróżniającego się dwoma filarami, nadającymi mu charakter dworkowy. Tuż po wojnie gospodarzem wiatraka był syn Adama i Magdaleny - Marian, który w wyniku rodzinnych waśni opuścił go na przełomie lat 1946/1947 i podjął pracę w wiatraku przy „starej drodze” (ob. ul. A. Dudycza). Wiatrak Cichoszewskich czynny był do 1959 (?) roku. W 1965 r. żona Mariana - Marianna (dziś Kurowska) od rodziny męża odkupiła działkę z nieczynnym już wiatrakiem, który w międzyczasie uległ całkowitej dewastacji. Zostal rozebrany w 1969 roku. Na działce pobudowano szklarnię. Przy ul. Bruszczewskiej stały jeszcze dwa (lub trzy) wiatraki. Właścicielem jednego z nich był Gustaw Heinze, który mieszkal przy ob. ul. J. Kilińskiego 16/18. Po wojnie, do 1955 r (?) r. dzierżawił go Franciszek Rygusik, który przepracował w nim całą okupację. Stał w miejscu, w którym nowy właściciel działki pobudowal fermę kur. Rozebrano go po 1965 roku. Przy ob. ul. A. Dudycza stał wiatrak Waltera Rollego, który mieszkal przy ob. ul. J. Kilińskiego 2. Po wojnie dzierżawił go Łukasz Grzegorz, a następnie Antoni Biegański, który go wyremontował, przerobił na napęd elektryczny, ale z braku uzyskania konsesji, go nie uruchomił. Rozebrano go pod koniec lat 60. Po prawej stronie ob. ul. Leszczyńskiej, w miejscu gdzie obecnie jest firma Tomasza Sterny stał wiatrak Emmy Elzner, która mieszkała przy ob. ul. J. Matejki 3. W 1936 r. działkę wraz z nieczynnym już wtedy wiatrakiem, wydzierżawił Maksymilian Borowiak. Nieczynny obiekt popadał w ruinę, ale władze konserwatorskie nie dawały zgody na jego rozbiórkę. Uczyniono to dopiero tuż przed organizowanymi w Lesznie w 1977 r. dożynkami. Syn Maksymiliana - Andrzej pamiętał, że na belce głównej (mącznicy) był wyryty rok „tysiąc osiemset i ileś tam, ale blisko początku wieku”, a na belce bocznej - 1782. „Ta data mocno mi utkwiła w pamięci”. W 1999 r. po tym wiatraku pozostawał murowany fundament. W rejonie ul. Młyńskiej były dwa wiatraki Mariana Olejnika, który zmarł w 1925 r., a następnie, od 1929 r. Jana Jóźwiaka, który ożenił się z wdową po Marianie. Pierwszy z nich został odkupiony od Juliana Łepkowicza - Juniora. Po śmierci Jana Jóźwiaka w 1950 r., drugi wiatrak, który miał charakterystyczne żaluzjami wypełniane skrzydła (zamiast ekranów), do marca 1968 r. dzierżawił brat Jana - Ludwik Jóźwiak, który wprowadził do niego napęd elektryczny. Obie działki z wiatrakami odkupił w maju 1970 r. Teofil Pieśniak, który je rozebral przed 1972 rokiem. Ten po Łepkowiczu był już zrujnowany, zbudowany był na fundamencie z potężnych kamieni, a na jednej z belek miał napis WŁADYSŁAW ŁEPKOWICZ i datę, prawdopodobnie - 1830. Był przystosowany do produkcji jagieł i śrutu. Między ob. ul. Morownicką a J. Kilińskiego, tuż przy torze kolejki, stał wiatrak Jana Cichoszewskiego, który odkupił go jeszcze przed wojną od Gustawa Schönfelda, który mieszkał przy ob. ul. J. Matejki 6. Od właściciela odkupiła go Gminna Spółdzielnia „Samopomoc Chłopska w Śmiglu; wiatrak rozebrano.
Wiatraki ze śmigielskiego pejzażu znikały w majestacie prawa - za zgodą władz konserwatorskich - na przełomie lat 60.i 70 ub.wieku. (W trakcie sesji MRN w październiku 1961 r. stwierdzono, że „wiatraki nie są utrzymywane w należytym stanie”, a w lutym 1967 r. postulowano „usuwanie wszystkich nieczynnych wiatraków, które grożą zawaleniem”). Te nieużywane, „niczyje”, bo poniemieckie na skutek technicznej degradacji i nielegalnej rozbiórki na drewno opałowe. A te prywatne? W związku z tym, że nie posiadam warunków na remont (...) oraz że warunki ekonomiczne dla tego rodzaju przedsiębiorstwa nie są efektywne, proszę o zezwolenie na rozbiórkę wiatraka - uzasadniła swój wniosek jedna z jego właścicielek. Danielewska w trakcie spotkania poetyckiego 30.5.1979 roku. Ale to nie ta fraszka była zaczynem odtworzenia w Śmiglu wiatraków. Moda na wiatraki przyszła w Leszczyńskie niespodziewanie, jak wiatr, przed organizacją Centralnych Dożynek w 1977 r., których gospodarzem było ówczesne miasto wojewódzkie Leszno. Zgodnie z opracowanym programem rewaloryzacji wiatraków na terenie województwa, w każdej gminie miał powstać przynajmniej jeden, a w Śmiglu - trzy. W Śmiglu przed dożynkami zdążono postawić dwie miniatury wiatraków, wykonane przez Meblarską Spółdzielnię Pracy, na Pl. Wojska Polskiego (poprzednio w tym miejscu stał miniaturowy wiatrak z żerdzi wykonany na harcerskim obozie) - dziś już go nie ma i na Pl. Rozstrzelanych. Ich fundamentami były autentyczne kamienie młyńskie zabrane z młyniska przy ul. A. Dudycza. W związku z brakiem wiatraków na terenie Śmigla, należało je po prostu kupić, przewieźć i postawić. No i znaleźć budowniczego. Ówcześni Naczelnik Miasta i Gminy Śmigiel (to ja) i inspektor do spraw budownictwa urzędu miejskiego Stefan Cieśla, który całą akcją koordynował, wraz z budowniczym Franciszkiem Krzyżoszczakiem ze Śląskowa, dokonywali penetracji terenu i namawiali właścicieli nieczynnych wiatrakow do ich sprzedaży. Zakładano zakup trzech - nadano już im imiona: Bonifacy, Pankracy i Serwacy, zakupiono dwa: w Kluczewie i Bronikowie. W jednym z nich miała być mała gastronomia, w drugim - muzeum, a trzeci miał mleć zboże. Nad ich lokalizacją długo się nie zastanawiano - była oczywista: tam gdzie stały:- odsłonięte wzgórze przy trasie E-5. Lokalizacja miała i tę zaletę, że wiatraki będą widziane z międzynarodowej trasy komunikacyjnej. Jesienią 1977 r., w czynie społecznym zakłady pracy, głównie betoniarnia, przygotowały trzy solidne fundamenty. Wiosną 1978 r. zakupione wiatraki zaczęto rozbierać i ich elementy przewozić na plac budowy. Oryginalnymi elementami obu wiatraków są: kozły, sztembry, mącznice, kamienie młyńskie, wały, palczaste koła i niektóre belki - te ostatnie uzupełniano bądź słupami nadziemnej trakcji elektrycznej, bądź nowymi elementami. Wiatraki wyposażono w nowe śmigi, dyszle, stropy i opierzenia. Niestety, żaden wiatrak nie wyposażono w urządzenia do mielenia. Po prostu te, które zakupiono już ich nie posiadały. Wznoszone z przerwami wiatraki (F. Krzyżoszczak”obsługiwał” kilka budów rownocześnie) stanęły w lipcu 1980 roku. Na początku lat 80. oba wiatraki przystosowano do zamieszkania: zelektryfikowano, ocieplono drewnianą okładziną, a w pobliżu zbudowano ubikacje i ujęcie wody. Na początku 1984 r. (?) zakupiono w rejonie Pelikana koło Kościana trzeci wiatrak - mniejszy niż stojące, przenośny, mający zamiast czterech, sześć śmigieł i przystosowany do śrutowania zboża. Posadowiony na trzecim fundamencie, spalil się w 1987 roku. Wiatrak z Bronikowa - to ten drugi patrząc od strony stawu (na foto w głębi), zakupiono w kwietniu 1978 r. od Stanisława Nowaka, syna Wacława. Ten ostatni, chcąc kontynuować rodzinną tradycję w 1947 r. wiatrak kupił w Śmiglu. Rodzina pamięta, że jego właściciel mieszkał przy ul. J. Kilińskiego, a w transakcji pośredniczył Ludwik Jóźwiak. Gdzie on w Śmiglu stał - nie wiadomo. Po jego przewiezieniu do Bronikowa i postawieniu na działce przy ul. Leśnej 10, właściciel ciężko zachorował i mimo najszczerszych chęci wiatraka nie uruchomił. Nieczynny niszczał i chyba to skłoniło spadkobiercę do jego sprzedaży. Po 31 latach wrócił do Śmigla. Zachowały się jego najstarsze elementy: kozioł sztember i mącznica, na której wyryto „Hoffmann 1726”. Niestety, na skutek wycięcia części mącznicy i zastąpienia jej zdrowym płatem dębiny, wycięto też imię owego Hoffmanna. Szkoda. Wiatrak z Kluczewa (na foto na pierwszym planie), a właściwie jego szkielet, kupiono od Marty Ciorgi, córki Andrzeja Bajona, który zginął w czasie pierwszej wojny światowej. Wdowa powtórnie wyszła za mąż za Bernarda Stopę, który egzamin mistrzowski zdał w marcu 1925 r. w Kwilczu. W wiatraku, większym niż ten z Bronikowa, również zachowały się podstawowe elementy konstrukcyjne. Z trudem, na jednej z belek (po prawej stronie na wysokości piątego stopnia schód) udało się odczytać fragment wyrytego napisu: E. Nuoe...i datę 1857. [Szerzej zob. Hubert Zbierski: O śmigielskich wiatrakach ... op. cit.]
Źródło: ,,Śmigielskie a,b,c... Przyczynki do dziejów miasta'' Hubert Zbierski, 2010